Brak wolności w muzyce?

Z pewnością każdego z nas kusiło niegdyś, aby zostać kimś sławnym, znanym i rozpoznawalnym. Nierzadko pewnie ową sławę łączyliśmy z karierą muzyczną, która tylko z pozoru wydaje się łatwa i prosta. Tymczasem życie muzyka wcale takie łatwe nie jest, zwłaszcza w sytuacji, gdy jest on bezpośrednio zależny od swojego producenta i sponsora. Niewielu bowiem artystów muzycznych może sobie pozwolić na pełną swobodę w tworzeniu i śpiewaniu piosenek – większość jest uzależniona od dyspozycji osób stojących wyżej.

Dlatego muzyka nie ma tylko jednej jasnej strony, ale posiada też tą ciemniejszą, o której rzadkiej mówi, ale która cały czas istnieje. Rola piosenkarza – wokalisty czy nawet zwykłego muzyka, perkusisty, gitarzysty niekiedy jest spłaszczana do minimum a na wierzch wychodzi jedynie to, czego zażyczył sobie producent. Wiele zespołów doskonale się zapowiadających zwyczajnie się zmarnowało przez to, że podpisali kontrakty nie z tymi ludźmi, co trzeba. Świetne kariery dobiegły końca, bo w podpisanych umowach zawarte były niekorzystne punkty, które w rezultacie całkowicie uniemożliwiały zespołowy jakikolwiek ruch.

Brak wolności w muzyce dostrzega się też na szerszym polu, gdzie nowe nurty są dominowane przez stare muzyczne gatunki. Dopiero co powstałe zespołu, choćby i świetnie grały, mają naprawdę małą siłę przebicia w większości przypadków rozpadają się już po kilku miesiącach istnienia. Te nieliczne, którym udało się przetrwać, wchłaniane są przez nieuczciwie wytwórnie i zmuszane do podpisywania zupełnie bezsensownych dla siebie umów.


Partnerzy:
Happysad Zadyszka | Słuchaj najlepsze polskie piosenki i stare przeboje | |