Muzyka w starożytności
Starożytna muzyka niewiele ma wspólnego z dzisiejszą, ale mimo wszystko posiadają kilka cech wspólnych. Cechy te wynikają bezpośrednio z faktu, że obie historyczne formy muzyki istniały na tych samych terenach co obecne, dlatego w pewnym sensie wciąż się przez siebie przenikają. Niewątpliwie jednak muzyka religijna, muzyka obrzędowa nie ma zbyt wiele elementów wspólnych z obecną muzyką rozrywkową.
Warto jednak zauważyć, że gdyby nie średniowieczne dzieła melodii, być może dzisiaj nie cieszylibyśmy się z ich współczesnych następców, co mogłoby mieć całkiem nieprzyjemne skutki. Można sobie wyobrazić, jak nudny byłby świat bez muzyki, jak szary i ponury, ale można też sobie wyobrazić panującą wtedy bezprecedensową ciszę. Taki stan byłby okropny dla tych, którzy ukochali sobie melodię, dźwięki i śpiew. Byłby okropny też dla tych, na których muzyka w jakikolwiek sposób działa, których uspokaja, leczy, rozluźnia.
Starożytna muzyka nie miała zbyt wielu nurtów, była bowiem ograniczona zasadami religijnymi, obrzędowymi i państwowymi. Dopiero w późniejszych czasach zaczęła spełniać tez funkcję rozrywkową i starożytni docenili sztuką, jaką po prostu była. Muzyka stała się obecna podczas uroczystości prywatnych, zaślubin, uczt a nawet w czasie zwykłych posiłków arystokracji. Mało który bogacz nie posiadał w swoich rezydencjach utalentowanych muzycznie artystów – nierzadko nawet i kilkudziesięciu, z których każdy charakteryzował się inną umiejętnością, doskonałym głosem i kunsztem muzycznym, zabawiając swojego pana.
- Muzyka radiowa = obciachowa?
- Gdzie znaleźć nuty?
- Jazz - co o tym myśleć?
- Muzyka dla dziecka
- Keyboard czy pianino?
- Amatorskie początki
- Muzyka obrazu
- Koncertowe klimaty
- Idealne połączenie
- Odpowiedni dobór artystów
- Zarabiać na muzyce
- Dyplomowany czy z pasją?
- A może by tak z kapelą?
- Od garażu do??
- Pozycja lidera..
- Nazwa to też ważna kwestia
- Kwestia image..
- Przebijanie się w tłumie
- Demo czyli pora jechać do studio
- Kiedy zacząć koncertować..
Polecamy: